poprzedni
sen
następny
sen

Zwierzeta

kategoria:   koszmary  
czas dodania: 2010-01-23  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2010-01-23
śpioch: Kasiaa
średnia ocena: 10,00
 
Moja znajoma szła z małym jamnikiem. Spytałam ją, skąd go ma, jak ma na imię i w ogóle. Ona odpowiedziała, powiedziała tez że będzie miała też dwa umierające psy... nie wiedziałam o co jej chodzi. Pod moja klatką leżało bardzo dużo psów, kotów, i chyba coś tam jeszcze było. Strasznie cierpiały. Żyły jeszcze ale bardzo piszczały. I nagle jednemu psu, a był to mój pies, otworzyła się głowa! Mozg wypłynął mu na chodnik, było okropnie dużo krwi. A on jeszcze żył i bardzo, bardzo go to bolało. Nie mogłam patrzeć na jego cierpienia. Wreszcie padł martwy. I nagle znikąd stanęła obok mnie sarenka. Malutka, bardzo przerażona. Chciałam ją do siebie wziąsc ale mama się nie zgodziła. Przyniosłam jej karmę, miski, wodę i wszystko to co należało do mojego psa. Naokoło mnie zwierzęta umierały a ja zajmowałam się tylko ta sarenką...
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny