poprzedni
sen
następny
sen

znalezione dziecko

kategoria:   tajemnicze  
czas dodania: 2009-10-08  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-10-07
śpioch: Martusia
średnia ocena: brak ocen
 
Śniło mi się, że wracałam ze szkoły i było już ciemno, wiał silny wiatr i chciałam jak najszybciej dojść już do domu, bo było mi bardzo zimno, doszłam do bloku i byłam już przy drzwiach do klatki, kiedy usłyszałam jakieś dziwne głosy, jakby miauczenie kota, odwróciłam się i podeszłam do pojemnika na śmieci, zrozumiałam wtedy że to nie miauczący kot, ale płaczące dziecko... zaczęłam szukać gdzie ono może się znajdować i zobaczyłam, że za pojemnikiem, w kartonie jest zawinięte w koc dziecko, wzięłam je na ręce i zaniosłam do domu, rodzice byli bardzo zadowoleni że tak postąpiłam, położyliśmy je na łóżku i zastanawialiśmy się co zrobić, tata zadzwonił na policję i nap pogotowie informując, że znaleźliśmy dziecko pod blokiem na śmietniku, zaraz w naszym mieszkaniu zjawili się lekarz i policja, policjant mnie przesłuchał i opowiedziałam mu wszystko jak wyglądało to znalezienie a lekarz zbadał je i ocenił, że gdyby poleżało w takiej temperaturze w kartonie to mogłoby nie przeżyć do rana, tym bardziej byłam dumna z siebie i moi rodzice mnie pochwalili. Trochę szkoda mi było rozstawać się z tym brzdącem, ale nie mogłam go zatrzymać i został zabrany do szpitala.
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny