|
Miałam dziwny sen. Codziennie jeżdżę windą na 9 piętro wieżowca, w którym pracuję, więc jestem do tego przyzwyczajona i nie boję się jeżdżenia windą. Śniło mi się, że jak co dzień szłam do pracy, mijałam te same sklepy, domy, aż znalazłam się przed budynkiem, w którym pracuję. Ale wszystko wydawało się inne niż co dzień, nie spotkałam nikogo znajomego, początkowo wydawało mi się, że pomyliłam budynki. Mimo wszytko weszłam do środka, zostałam tam poinformowana, że od dziś wszyscy pracują pod ziemią i mam pojechać na 9 piętro w dół. Początkowo myślałam, że to żart, nie zdążyłam się zorientować, kiedy zostałam wepchnięta do windy i drzwi się zatrzasnęły. Cyferki na wyświetlaczu zaczęły szaleć, ciągle się zmieniały, aż wyświetliła się 9 i winda zaczęła jechać w dół. Zjechałam tak do poziomu -7 i winda się zatrzymała. Nie potrafiłam się z niej uwolnić, nie pomagały krzyk ani uderzanie pięściami w drzwi. Usiadłam i zaczęłam płakać. Na szczęście był to tylko zły sen.
|