|
Widziałam z góry wypadek koleżanki, widziałam samochód, którym jechała moja koleżanka i inne samochody na drodze. Koleżanka jechała prawidłowo i powoli, ale w jadącym z naprzeciwka sznurze samochodów znalazł się wariat wyprzedzający ,,na trzeciego’’, widziałam jak o mało co nie spowodował wypadku, chciałam jakoś ostrzec koleżankę przed tym wariatem, ale nie miałam takiej możliwości, bo wydawało się jakbym nie miała wpływu na to co się dzieje mogłam tylko obserwować drogę i jadące na niej samochody. Zobaczyłam jak koleżanka również próbuje wyprzedzać samochody jadące przed nim i chciałam mu powiedzieć, żeby tego nie robił, bo zaraz dojdzie do tragedii, ale nie miałam wpływu na to co się dzieje, ten wariat wyprzedzał nadal i nic nie było go w stanie powstrzymać, w pewnym momencie zaczęli wyprzedzać jednocześnie i doszło do zderzenia pośrodku jezdni, samochód koleżanki zaczął natychmiastowo płonąć i nie było dla niej ratunku, natomiast samochód tego drugiego kierowcy nie doznał żadnych uszkodzeń i nic mu się nie stało.
|