poprzedni
sen
następny
sen

walka z Fedorem i olimpiada

kategoria:   sensacja  
czas dodania: 2009-09-02  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-09-01
śpioch: Junior
średnia ocena: brak ocen
 
Dzisiaj miałem dziwny sen. Śniło mi się najpierw, że walczyłem ze swoim ulubionym zawodnikiem mieszanych sztuk walki - Fedorem Emelianenko. Przed walką powiedziałem mu, że to dla mnie zaszczyt, że mogę z nim konkurować. W czasie pojedynku chyba traktował mnie dość ulgowo, bo nie dostawałem mocnych ciosów ani nie próbował założyć dźwigni... Jak się później okazało, przegrałem na punkty. Potem nagle przeniosłem się na jakąś ulicę nad wodą i z polskim teamem olimpijskim szykowaliśmy się na zawody. Ja z kilkoma znajomymi miałem grać w reprezentacji koszykówki. Kumpel powiedział, że jak wyjdziemy z grupy, to mistrzostwo i medal mamy prawie pewne %-)
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny