|
Miałam urodziny ale nie robiłam żadnego przyjęcia, byłam w pracy i ten dzień wydawał się być zwykłym dniem, takim jak każdy inny, wyszłam z pracy ze świadomością, że zaraz wrócę do domu i tam będzie czekało na mnie mnóstwo codziennych obowiązków, ale już przed blokiem coś mnie bardzo zdziwiło, zobaczyłam, że wyjątkowo dużo samochodów stoi na parkingu, weszłam do klatki, wjechałam windą na swoje piętro i otworzyłam drzwi do mieszkania, w mieszkaniu było ciemno i wszystko wskazywało na to, że jestem tu sama, w pokojach ciemno i pusto, w kuchni też, w jednej chwili otworzyły się drzwi od łazienki i okazało się, że siedzi w niej około 20 osób, czyli moi znajomi i rodzina, okazało się, że mąż zorganizował mi przyjęcie-niespodziankę i w ten sposób postanowił zrobić mi prezent na urodziny, byłam zachwycona, dostałam dużo prezentów i świetnie się bawiłam.
|