poprzedni
sen
następny
sen

Tyle problemów...

kategoria:   o rodzinie  
czas dodania: 2009-12-15  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-12-15
śpioch: Kasiaa
średnia ocena: 10,00
 
O jeju... a więc tak: Byłam w szkole. Na stołówce. I był tam facet, który był kucharzem. I nie chciał mi wydać obiadu. No ale kiedy błagałam go po raz setny o posiłek, przewróciłam się i coś mi sie stało z nogami. Strasznie mnie bolały i nie mogłamnimi ruszać. Facet-kucharz był też lekarzem, ale nie chciał mi pomóc. Potem przyszła moja mama z moimi dwiema siostrami. Powiedziała, że odchodzi i zostawia mi dzieci. Poszła sobie, a ja siedziałam z maluchami na jadalni i nie mogłam się ruszać. Facet-kucharz-lekarz stwierdził, że nic mi nie jest i że mogę iść na WOS, a ja WOSu nie nawidze! Siostry płakały, ja też, ale przyszedł mój kolega i powiedział, że mi pomoże.Ale nie zdążył, bo się obudziłam... ;/
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny