Stary wieżowiec z niebezpieczną windą. Miałam się spotkać na szczycie w restauracji z głową państwa (Kaczyńskim..)w restauracji na dachu. Wjechałam na górę, a tam była stara, opuszczona rudera. Wejście do windy stanowiło problem. Tak samo jak wjechanie na górę było bardzo niebezpieczne. Winda nie miała podłogi. Jechałam uczepiona ściany. Z powrotem przyjechała po mnie koleżanka ze studiów, która zawsze przypominała pedantyczną sekretarkę. Uratowała mnie. Razem zjeżdżałyśmy rozklekotaną windą, po czym poszłam sobie z ulgą na spacer wzdłuż siedziby prezydenckiej, w której odbywało się to spotkanie, na które byłam umówiona.Nie poszłam na nie, szłam dalej wzdłuż ogrodzenia, widziałam białe rzeźby, fontanny, rzekę i park. Potem krajobraz zaczęły przecinać ciężkie, żelazne tory kolejowe. Byłam w podróży. Zobaczyłam we śnie zmieniona mapę Włoch. Nieco podłużny prostokąt, przecięty w środku wielkim pasmem rolniczych upraw, na górze w środku akwen wenecki, na dole jeszcze większy akwen i obok z lewej strony pustynia, po której chodzą żyrafy. Trafiłam na pustelnię. Razem z siostrą przywędrowałyśmy do domu pewnej staruszki u której miałyśmy pracować na polu. Szłyśmy tam bardzo długo. Staruszka nie była zbyt miła. Przygotowała nam miejsce na posłanie do spania w brudnej piwnicy. Postanowiłyśmy poprosić ją o inne bo to było nie godne. Przyszedł bardzo ulewny deszcz i wzięła nas jak ludzi do domu. Po deszczu wyszłam z nią na zewnątrz. teraz nadchodziła mgła. staruszka kazała czym prędzej schować się do domu, bo mgła była zabieleniem widzenia, nic nie było i to wyglądało demonicznie. Biel. Potem wiatr przegonił mgłę, zobaczyłam na zewnątrz skały, a na nich popiół. głos oznajmił nazwisko pewnego białoruskiego mężczyzny, który zginą w walce, na obczyźnie. W tym momencie zniknęła staruszka, my wybawiłyśmy się z pustelni, ten wątek się skończył, świadomość dalej próbowała podążać za tym mężczyzną, chciała się dowiedzieć więcej, kim był, co zrobił, jaka była jego historia. Były jakieś znicze, skały, jaskinia, sypał popiół z nieba. Rozmazał sen, ściemnienie.Koniec.
|