|
śniło mi się, że naprzeciwko mojego domu był pożar, po drugiej stronie ulicy płonął dom. widziałam jak ogień się unosił coraz wyżej i wyżej, wyglądało to strasznie, dom zapadał się coraz bardziej, dym był czarny a ogień coraz wyższy, widziałam ludzi, którzy biegali wokół domu próbując ratować swój dobytek i nie dopuścić do zniszczenia wszystkiego, co sami stworzyli, byli załamani i biegali bardzo chaotycznie, ale dziwiłam się dlaczego nie wezwali straży pożarnej, postanowiłam im pomóc i zadzwoniłam po straż pożarną, podałam dokładny adres i w odpowiedzi usłyszałam, że będą za kilka minut, wyszłam przed dom żeby powiedzieć sąsiadom, że zaraz przyjedzie do nich straż, ale stało się coś dziwnego, kiedy wyszłam na dwór ich dom już nie płonął... i w dodatku wyglądał tak, jakby nic mu nie było, jakby nic się nie stało, straż zaraz się pojawiła i zaczęła polewać wodą z sikawek mój dom... byłam zdziwiona, ale kiedy się odwróciłam, zobaczyłam, że to mój dom płonął, że to w moim domu był pożar i dlatego podałam straży pożarnej mój adres jakby coś przeczuwając... to był dziwny sen.
|