|
Wracałam ze szkoły i przechodziłam przez park, na ławce zobaczyłam cygankę, kobieta wstała i stanęła tuż przede mną, zatrzymałam się, a ona powiedziała: Powróżę Ci dziewczynko, bo czeka Cię trudna droga. Odpowiedziałam: Ale ja nie chcę, bo nie wierzę w takie wróżby. Cyganka na to: Uwierzysz jak powiem Ci prawdę o Twojej przyszłości. Usiadłam obok niej na ławce i cyganka wzięła moją rękę i zaczęła mówić: będziesz miała beztroską młodość, wszystko będzie ci sprzyjało, wszystko czego zapragniesz się spełni, wszystko o czym zamarzysz-dostaniesz to, ale później nadejdą gorsze czasy i już nic nie będzie takie jak kiedyś, będziesz musiała się wyprowadzić z tego miejsca w którym teraz i będziesz musiała zostawić wszystkich znajomych i przyjaciół, będziesz miała mało pieniędzy i ta sytuacja się szybko nie zmieni, będziesz musiała oszczędzać, a później opuści cię ktoś bardzo bliski. Cyganka wyjęła jeszcze karty i chciała postawić mi tarota, ale ja już nie chciałam więcej wiedzieć, uciekłam i biegłam przez park płacząc.
|