poprzedni
sen
następny
sen

śmierć tatt

kategoria:   niedokończone  
czas dodania: 2010-09-21  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2010-09-20
śpioch: justyna20187
średnia ocena: 10,00
 
Na sam początek napisze że 25 wrzesnia jest rocznica 12 taty śmierci. sen zaczol sie od spotkania mojego z babcia(mamą taty), zaprosila mnie do siebie do domu na placka i herbate. przybylam tam z moimi dziecmi synem 5 lat i coreczka 10 miesiecy. babaci na chwile nas zostawila w domu wychodzac do ogrodka, ja natomist spojrzalam sie w drzwi ktore jak by mnie ciagly do siebie i kazaly sie otworzyc. wzielam dzieci na rece,otworzylam drzwi. bylam w szoku. na łożu babci lezal moj zmarly z przed 12 lat tata, ktory byl przykryty bialym przescieradlem.spojrzal na mnie i dzieci poczym odwrocil wzrok muwiac przepraszam cie coreczko ze tak wyszlo musialem upozorowac swoja smierc bo toja matka nie dawalam mi spokoju.podeszlam z dziecmi do niego, pokazalam mu dzieci usmiechalam sie i powiedzialam to twoje wnuki.nie bylo cie na moim slubie ajk mogles,on na to ze byl caly czas przy mnie.widzial jak bylam sczzesliwa ,nawet te dni gdy plakalam w samotnosci. poczym oswiadczyl ze dzis umrze juz naprawde poniewaz jest natyle stary i chcial bym tylko ja o tym wiedziala.zaczelam panikowac i cos mnie wyciaglo z tamtad. obudzilam sie po chwili bo coreczka zaczela plakac,co to moze oznaczac?
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny