poprzedni
sen
następny
sen

ślub

kategoria:   niedokończone  
czas dodania: 2009-07-31  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-07-30
śpioch: Martusia
średnia ocena: 9,00
 
Śnił mi się mój ślub, chociaż jestem młoda i nie planuję jeszcze tego wydarzenia w moim życiu. Śniło mi się, że nie mogłam znaleźć mojej sukienki, ktoś ukradł mi ją z szafy. Zbliżała się godzina ślubu wiec włożyłam cos co miałam pod ręką i poszłam do kościoła. Potem czekałam na przyszłego męża przed ołtarzem. Kościół elegancko przystrojony, w ławkach rodzina i znajomi a ja stoję jak idiotka i czekam na narzeczonego. Zdenerwowana i zestresowana wychodzę z kościoła i postanawiam czekać na niego na dworze. W pewnej chwili pod kościół podjeżdża czarna limuzyna, wysiada z niej mój narzeczony z inną dziewczyną, która ubrana była w moją sukienkę. Mój chłopak nawet nie zwrócił na mnie uwagi, razem z tamte dziewczyna weszli do kościoła, zaczęły grac organy i obudziłam się.
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny