poprzedni
sen
następny
sen

Sen o niedźwiadku i ptakach

kategoria:   niedokończone  
czas dodania: 2011-08-31  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2011-08-30
śpioch: vitomaster
średnia ocena: brak ocen
 
Dziś miałem bardzo ciekawy sen. Mianowicie byłem gdzieś w polskich górach ciepłą słoneczną zimą, patrzyłem na mapę i pokazywałem najprawdopodobniej turystą granicę polski i Słowacji. Byłą bardzo ładna pogoda i ciepło jak na zimę, ubrani byliśmy w zimowe stroje i wyszliśmy w góry. O dziwo nie przypominało to polskich tatr... śnieg bł płytki słońce grzało a gdzieś na horyzoncie gejzery z ciepłą wodą wyrzucały gorącą parę. Szedłem tak może parę kilometrów i na wzniesieniu było chyba schronisko, kiedy tam doszedłem spostrzegłem że zemną są 2 kobiety. Jedna młoda ok 20 lat druga ok 40. Nagle śnieg stopniał weszliśmy szybko do środka a wokoło budynku który był cały z drewna zrobiło się jezioro a po nim pływały kry. Siedzieliśmy tam do wieczora i nic się nie działo. Panie weszły w śpiwory aż nagle wszedł mały niedźwiedź do schroniska. Chciałem zamknąć drzwi żeby nie wszedł ale w drzwiach była dziura i misiek spokojnie sobie poradził. Okazało się że niedźwiadek był bardzo przyjazny, dał się głaskać i bawił się z nami. Zacząłem się z nim droczyć i nacierałem mu uszy. W tym momencie sen się urywa.

Teraz jestem gdzieś w pokoju, dookoła tropikalne drzewa i słyszę śpiewy ptaków. Patrzę widzę plastikowego ptaka koloru żółto niebieskiego. Myślę że to atrapa a ten nagle ożywa siada mi na palcu i mi się przygląda obracają głową to w lewą to w prawą stronę. Pogłaskałem ptaszka po głowie a ten chyba był zadowolony bo się uśmiechnął.

Ta część snu też się urywa. Teraz jestem gdzieś w czyimś domu. Mam wrażenie że znam to miejsce. Idę do pokoju a tam dziwny pan patrzy na mapę. Też na nią patrzę i pokazuje mi się trasa którą on musi jechać. zaczynamy się śmiać bo droga nie idzie prosto tylko daleko zakręca koło a jechać się dalej nie da bo są góry i niema tam żadnych dróg.

Znowu się sen urywa teraz jestem pod tym domem z kilkoma ludźmi, chcemy kogoś przestraszyć i robimy dowcip, ale się nie udaje. Wszyscy się śmieją i sen się kończy.

Dziś wyjątkowo mogę dokładnie opisać mój sen jest za bardzo szczegółowy i pogmatwany.

Proszę i jego z interpretowanie bo sam nie wiem jak to ogarnąć pozdrawiam :)
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny