|
śniło mi się, że jechałam na rowerze i złapała mnie policja, stali na poboczu i łapali kierowców którzy przekroczyli prędkość, zamachali ma mnie ,,lizakiem'' dając znak żebym zjechała na pobocze, byłam bardzo zdziwiona, bo nie miałam pojęcia o co im chodzi, ani jaki przepis mogłam złamać, policjant powiedział, że przekroczyłam dozwoloną prędkość 50 km/h i jechałam aż 120 km/h, zaczęłam mu tłumaczyć że to niemożliwe żebym z taką prędkością jechała na rowerze i ze z pewnością radar jest zepsuty, policjant bronił swojego zdania mówiąc że radar z pewnością się nie myli, bo już mieli takie sytuacje, kiedy rowerzysta jechał ponad 100 km/h, nie rozumiałam zupełnie o co mu chodzi, byłam przekonana, że chce mnie oszukać żeby wlepić mi mandat, nie dawałam za wygraną i tłumaczyłam mu że to jest absolutnie niemożliwe, on zaczął mówić, że teraz produkują takie rowery z napędem na dwa koła i że mój na pewno taki jest, powiedziałam mu że w takim razie niech pokaże mi gdzie mój rower ma silnik, bo zawsze wydawało mi się, że rower jedzie kiedy kręci się pedałami... stróż prawa była jednak nieprzejednany i nie dał sobie nic wytłumaczyć, zapłaciłam więc mandat i wsiadłam na mój rower z silnikiem i napędem na dwa koła, po tym śnie zacznę wierzyć w żarty o policjantach
|