|
byłam w wielkim supermarkecie i robiłam zakupy, ale nie wiedziałam co mam kupić i chodziłam z wózkiem między półkami i wkładałam do wózka różne dziwne rzeczy, wzięłam wiadro, kilka książek, ale nie pamiętam tytułów, wzięłam jeszcze jakieś rzeczy do czyszczenia, szmatki i różne detergenty, wzięłam również jakieś owoce i warzywa oraz sporo słodyczy... z tak wypakowanym wózkiem pojechałam do kasy, a pani kasjerka spojrzała się na mnie wymownie, jakbym zrobiła coś strasznego, kiedy powiedziała ile muszę zapłacić, o mało się nie przewróciłam... kwota ta o wiele przekraczała to, ile miałam przy sobie w portfelu, więc zaczęłam się tłumaczyć, że nie mam tyle pieniędzy i chcę zrezygnować z tych zakupów, ale kasjerka powiedziała, że to wykluczone, bo nie ma takiej możliwości żeby zrezygnować z zakupów, ale muszę zapłacić za wszystko, byłam załamana, bo nie miałam tyle pieniędzy, i nie było możliwości żeby to odkręcić, strasznie się zdenerwowałam, ale przypomniałam sobie, że mogę jeszcze zapłacić kartą, wyjęłam kartę z portfela, ale okazało się, że jest złamana i nie mogę nią zapłacić...
|