|
Pojechałam w odwiedziny do kuzynki, która mieszka kilka ulic dalej, na innym osiedlu, w tym samym mieście, postanowiłam że skoro jest ładna pogoda, to wybiorę się na rowerze, wsiadłam na rower i korzystając z pogody pojechałam przed siebie, wydawało mi się, że dobrze znam tę drogę, ale coś mi się nie podobało, okolica wyglądała zupełnie inaczej niż ją pamiętałam, domy wyglądały inaczej, inne były ulice, pomyślałam, ze już dawno nie byłam u kuzynki, dlatego mogę nie pamiętać. Ale w miejscu, gdzie stał dom kuzynki, był teraz sklep, weszłam do niego i zapytałam, co się stało z domem który stał tu wcześniej, w odpowiedzi usłyszałam, że dom spłonął w pożarze, a jego właściciele zginęli w pożarze. Byłam bardzo zdziwiona, że nic o tym nie wiedziałam, dowiedziałam się, że całe osiedle strawił pożar i powstały nowe domy. Wsiadłam na rower i odjechałam do domu, wracając spotkałam moją sąsiadkę, biegła i krzyczała że nasze osiedle płonie, wszystkie domy są w płomieniach. Przestraszona jechałam szybko do domu, ale nie wiem co było dalej, bo się obudziłam.
|