|
widziałam to wszystko z góry, na cmentarzu był pogrzeb, a nieboszczykiem w trumnie byłam ja, widziałam siebie leżącą w trumnie i nie mogłam zrozumieć o co tak naprawdę chodzi, bo przecież ja czułam że żyję, w dodatku na pogrzebie nie było nikogo z moich bliskich, nie znałam żadnej osoby z tych stojących nad moim grobem, aż w pewnej chwili do zgromadzonych nad moją trumną podszedł mój brat i powiedział, że doszło do fatalnej pomyłki, bo osoba leżąca w tej trumnie to jego siostra i chce odzyskać jej ciało, wśród tych ludzi zapanowało zdziwienie, oni również twierdzili że jestem ich rodziną i to oni będą robili mi ten pogrzeb, doszło do kłótni, ostrej wymiany zdań i w efekcie tego wszyscy zaczęli się bić, przewracać i wpadać do wykopanego grobu.
|