poprzedni
sen
następny
sen

Papa Smerf na lodowisku

kategoria:   abstrakcyjne  
czas dodania: 2009-10-01  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-10-01
śpioch: Martusia
średnia ocena: brak ocen
 
byłam z moim bratem na lodowisku, ale ja nie umiem jeździć więc mój brat mnie uczył, najpierw pomógł mi założyć łyżwy a potem powoli zaprowadził mnie na lodowisko, początkowo powoli odpychałam się, tak noga za nogą, wlokłam się jak żółw, a pozostali ludzie na lodowisku śmigali jakby byli zawodowcami, czułam się strasznie głupio, bo nie umiałam jeździć, to był mój pierwszy raz z łyżwami na nogach i stawiałam swoje pierwsze kroki na lodowisku, czułam się tam zagubiona. Brat pocieszał mnie, że przecież każdy tak zaczynał i każdy się kiedyś uczył, nie bardzo mnie to przekonywało, ale jakoś dawałam sobie radę. stałam sobie chwilę przy barierce żeby trochę odpocząć i ni z tego ni z owego pojawił się obok mnie Papa Smerf, taki prawdziwy smerf z bajki i powiedział do mnie: Hej, widzę że nie masz już siły i jesteś zmęczona, spróbuj naszego smerfowego napoju, od razu poczujesz się lepiej. I podał mi zieloną buteleczkę, wypiłam do dna i poczułam jak wstąpiły we mnie jakieś nadprzyrodzone siły, od razu śmignęłam na środek lodowiska i zaczęłam kręcić piruety, wykonywać podskoki i różne łyżwiarskie figury. Oczy wszystkich jeżdżących zwrócone były na mnie, stałam się gwiazdą lodowiska, chciałam podziękować Papie Smerfowi, ale jego już nie było.
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny