Goniły mnie orki. Nie że te ryby tylko te orki z władcy pierścieni ;D I ukryłam sie w przymierzalni w sklepie z ciuchami. A te ubrania sprzedawał... pan od wuefu przebrany za Indiane Jonesa, który przedstawił sie jako Harrison Ford ;D I orki wpadły do sklepu, ale wuefista-Indiana-Ford powiedział, że mnie nie widział, ale chętnie by poznał xDD Hahaha ;D Okazało sie, że na sobie mam suknie ślubną. I welon. I bukiet kwiatów! I biorę ślub z tym no, Piotrem Sosnowskim, tym z Brzyduli. Ale sie popłakałam, że go nie kocham, że on jest za stary! I pod kościołem stali moi rodzice, orki, wuefista-Indiana-Ford, Marek Dobrzański i Piotr a ja uciekłam spod ołtarza i znalazłam sie sama na pustyni, ale nadal biegłam i biegłam :D
|