poprzedni
sen
następny
sen

No to było dziwne.

kategoria:   abstrakcyjne  
czas dodania: 2009-12-27  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-12-27
śpioch: Kasiaa
średnia ocena: 10,00
 
Goniły mnie orki. Nie że te ryby tylko te orki z władcy pierścieni ;D
I ukryłam sie w przymierzalni w sklepie z ciuchami. A te ubrania sprzedawał... pan od wuefu przebrany za Indiane Jonesa, który przedstawił sie jako Harrison Ford ;D I orki wpadły do sklepu, ale wuefista-Indiana-Ford powiedział, że mnie nie widział, ale chętnie by poznał xDD Hahaha ;D Okazało sie, że na sobie mam suknie ślubną. I welon. I bukiet kwiatów! I biorę ślub z tym no, Piotrem Sosnowskim, tym z Brzyduli. Ale sie popłakałam, że go nie kocham, że on jest za stary! I pod kościołem stali moi rodzice, orki, wuefista-Indiana-Ford, Marek Dobrzański i Piotr a ja uciekłam spod ołtarza i znalazłam sie sama na pustyni, ale nadal biegłam i biegłam :D
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny