poprzedni
sen
następny
sen

na lotnisku

kategoria:   abstrakcyjne  
czas dodania: 2009-07-31  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-07-30
śpioch: Dorota
średnia ocena: 10,00
 
Podróż do Afryki była od dawna moim wielkim marzeniem. Kiedy wreszcie uzbierałam pieniądze na wyjazd i zabukowałam bilet, przyśnił mi się ten sen. Byłam sama na ogromnym lotnisku, siedziałam na walizce, czekając na kogoś, kto się mną zaopiekuje. Nie wiedziałam dokąd mam pójść, jak wydostać się z tego miejsca. Próbowałam wyjść na zewnątrz, ale zawsze wracałam w to samo miejsce, kręciłam się w kółko. Za oknem zobaczyłam spacerujące dzikie zwierzęta. Pochód rozpoczęły słonie, za nimi szły żyrafy, dalej tygrysy i lwy. Nad nimi fruwały drapieżne ptaki. Wystraszyłam się, że wejdą do środka i nie zdążę przed nimi uciec. Zwierzęta dalej krążyły wokół lotniska, z każdym przejściem było ich coraz więcej. W pewnym momencie pojawili się także ludzie. Byli to murzyni, ubrani w tradycyjne stroje, jednak zadziwiły mnie góralskie kapelusze na ich głowach. Podeszłam bliżej okna, żeby lepiej przyjrzeć się temu dziwnemu zjawisku. Tubylcy i zwierzęta zauważyli moją postać przy oknie i zatrzymali się jak zamurowani. Nikt nawet nie drgnął. Obudziłam się z dziwnym przeczuciem, że nie powinnam jednak wyjeżdżać.
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny