poprzedni
sen
następny
sen

łowiłam ryby

kategoria:   śmieszne  
czas dodania: 2009-10-16  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-10-15
śpioch: Agata23
średnia ocena: brak ocen
 
siedziałam na łódce na środku jeziora i trzymałam w ręku wędkę, wydawało mi się, że łowię ryby, ale przez długi czas nic nie brało i trochę mnie to nudziło, oparłam wędkę o burtę i położyłam się na łódce i zaczęłam czytać książkę, było bardzo spokojnie i cicho. nagle coś zabujało łódką i o mały włos mnie nie wywróciło z niej, ale jakoś się uratowałam, złapałam wędkę i wyciągnęłam ją z wody. wydawała mi się bardzo ciężka i że na końcu będzie ogromna ryba z którą nie będę mogła sobie poradzić. a tu na haczyku wisi maleńka rybka, zastanawiałam się tylko dlaczego ona wydawała się aż tak ciężka...? odpięłam rybkę z haczyka i wypuściłam do jeziorka. położyłam się znów w łódce i wróciłam do lektury. po chwili znów coś zaczęło bujać łódką, wyjrzałam co znowu się tu dzieje i widzę, że to nadpływa rekin, widziałam tylko ten jego charakterystyczny grzbiet i bardzo się przestraszyłam. chciałam uciekać jak najszybciej ale okazało się, że nie mam wioseł... byłam w szoku, bo przecież nie mogłam w żaden sposób uciec, strasznie się zdenerwowałam, bo rekin był coraz bliżej i bliżej... widziałam jak się wynurza ponad taflę jeziora, aż w końcu zaczął skakać ponad łódką nad moją głową. widziałam że wyglądał dosyć przyjaźnie i chyba chciał się ze mną pobawić. wynurzył pysk, a ja go pogłaskałam i on się z tego bardzo ucieszył. zrozumiałam, że nie każdy rekin jest groźny...
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny