|
Miałam sen o lampie, śniło mi się, że na byłam w ciemnym pokoju, a na stole stała lampa naftowa, świeciła się bladym, gasnącym płomieniem, miałam wrażenie, że zaraz zgaśnie, wstałam, wzięłam lampę i chciałam przejść do drugiego pokoju, lampa prawie już zgasła, niewiele widziałam, ale niosłam ją i przyświecałam sobie nią drogę, lampa świeciła już bardzo delikatnie, ale udało mi się dojść do pokoju i tam stała druga lampa, odstawiłam tę, która już nie świeciła i wzięłam nową lampę i poszłam do drugiego pokoju, ale lampa nie zgasła, świeciła bardzo dobrze, okazało się, że muszę iść jeszcze dalej, ale już wszędzie świeciło się normalne światło... nie wiem o co mogło chodzić w tym śnie?
|