|
śniło mi się, że byłam w ogrodzie, po którym nie umiałam się poruszać, ciągle wracałam w to samo miejsce, nie mogłam sprawdzić w którą stronę iść, bo krzewy i drzewa były wyższe ode mnie, zrozumiałam, że ten ogród jest labiryntem, przestraszyłam się, że nie będę umiała z niego wyjść, chodziłam wśród krzewów i kwiatów, próbując uwolnić się z tego miejsca, jednak co chwilę mijałam takie same kwiaty i nie wiedziałam już, czy znów wróciłam w to samo miejsce czy po prostu znów rosną tu te same kwiaty. po chwili zobaczyłam światło świecące ponad labiryntem i domyśliłam się że ktoś daje mi znaki, podążałam więc za światłem i już wydawało mi się, że wyjdę z tego labiryntu, ale w końcu się obudziłam i nie wiem jak skończył się mój sen...
|