|
Stałem w parku , blisko swego domu , z osobą której nie znałem , wiem tylko że była ona płci żeńskiej . Nie widziałem jej twarzy , słyszałem tylko jej głos . Nagle , zrobiło się szaro , prawie ciemno , spojrzałem na niebo i ujrzałem słońce w pół zasłonięte przez inny kulisty obiekt . Osoba obok mnie powiedziała mi że na dziś było przewidziane zaćmienie słońca . Poczułem na ręce krople deszczu , spojrzałem na nią , i zauważyłem czerwoną kroplę , po chwili drugą , zdałem sobie sprawę z tego , że z nieba leci krew . Nagle wszystko przybrało krwistej barwy , nawet powietrze . Sen był bardzo realistyczny , powiedziałbym że aż za bardzo .
|