poprzedni
sen
następny
sen

Kradzież i bitwa

kategoria:   o znajomych  
czas dodania: 2010-10-02  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2010-10-01
śpioch: emilea8
średnia ocena: brak ocen
 
Miałam 2 sny:

nr 1:
Chodziłam po sklepach i kradłam. Weszłam do jakiegoś spożywczaka. Chciałam ukraść żelki na wagę. Ale nie chcący upadły mi. Wtedy podeszłą do mnie kasjerka pytając czy w czymś pomóc. Ja spytałam ile kosztuje 5 żelków. A ona, że one są na wagę. A ja, ze nie mam tyle kasy, by chociaż kg, więc chcę 5 żelków. A ona, ze tak nie można. A ja tak: "Dobra, łaski bez" I przy wyjściu sięgnęłam po soczek marchewkowy i wzięłam go. I wyszłam.

Nr 2:
Zaczęłam się z kimś kłócić. Potem zbudowaliśmy jakąś platformę i zaczęliśmy się rzucać balonami z wodą.
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny