|
śniło mi się, że było Halloween i robiłem ze znajomymi imprezę w domu kumpla, jego rodzice wyjechali i mieliśmy wolną chatę, robiliśmy coś do jedzenia i halloweenowe dekoracje pokoju, wycinaliśmy dynie i robiliśmy z nich lampiony, rozstawiliśmy około 20 dyń w całym pokoju, w środku były świeczki i fajnie to się świeciło, robiliśmy jeszcze inne dekoracje żeby impreza miała klimat Halloween, kiedy już wszyscy przyszli zaczęła się zabawa, robiliśmy sobie różne wróżby, wróżyliśmy z wosku, co sprawiło wszystkim dużo śmiechu i okazji do żartów, żarty jednak się skończyły, kiedy przewróciła się jedna dynia i ogień ze świeczki zajął firankę... natychmiast zaczęliśmy akcję przeciwpożarową, ale w tym czasie stało się coś strasznego - inne dynie zaczęły się świecić jasnym światłem i zaczęły coraz bardziej przypominać ludzkie twarze, a co więcej, twarze duchów... bardzo się tego wystraszyliśmy i nie mogliśmy ugasić pożaru, ogień zajął już większą część pokoju, nie mogliśmy sobie z nim poradzić, dynie były coraz bardziej przerażające, po chwili zaczęły jeszcze wydawać jakieś dziwne odgłosy, wszystko wyglądało na prawdę przerażająco... dobrze że ten sen się w końcu skończył...
|