poprzedni
sen
następny
sen

Kościół, rozmowa, kurtki i mundurek

kategoria:   o znajomych  
czas dodania: 2009-12-29  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-12-29
śpioch: Kasiaa
średnia ocena: 8,00
 
Byłam w kościele na roratach. Była szósta nad ranem, ja stałam dumna z siebie, że chciało mi sie wstać tak wcześnie. Cała msza odtworzyła mi sie w mojej głowie! Jakbym tam była naprawdę. Okazało sie że w kościele jest wiele osób z mojej klasy. Gadali, śmiali sie, a mi zrobiło sie przykro, bo myślałam ze to ze mnie nie śmieją. gdy wyszłam z kościoła zauważyłam jednego kolege który szedł sam, podbiegłam do niego i zaczęłam z nim gadać. On na początku nie chciał ze mną rozmawiać, ale potem rozgadaliśmy sie na dobre. Tak fajnie mi sie z nim gadało... I nagle zauważyłam, że nie mam na sobie kurtki, a pada śnieg i jest bardzo zimno! On stwierdził, że mu sie spieszy i nie pomoże mi jej szukać i sobie poszedł. I nagle podszedł do mnie chłopak z mojej szkoły, młodszy o rok, za którym nie przepadam, ale we śnie był bardzo miły i pomógł mi szukać kurtki. I na każdym drzewie, na chodnikach, na trawie, leżało pełno czarnych kurtek! Naprawdę mam szarą, no ale cóż ;PP No i musiałam znaleźć swoją i to trwało bardzo długo, ale ten chłopak cały czas mi pomagał, aż wreszcie ją znalazł i mi ją dał. I wtedy spanikowałam, bo nie wiedziałam gdzie jest mój mundurek i kiedy zaczęliśmy znowu szukać, przypomniało mi sie ze jest w domu, bo dziś nie ma lekcji xDD No i cały czas była noc na polu. ;D
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny