poprzedni
sen
następny
sen

intruz

kategoria:   tajemnicze  
czas dodania: 2010-11-09  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2010-11-08
śpioch: audrey
średnia ocena: brak ocen
 
Byłam na wycieczce z moją przyjaciółką Darią B. (ostatnio bardzo często śnią mi się przyjaciele!) Wchodziłyśmy po krętych schodach do góry. Kolejka posuwała się wolno. Był wielki tłum. Rosja.
Nie pamiętam, czy był to pewnego rodzaju odpust, na pewno jakieś święto kościelne. Na szczycie krętych schodów było małe stoisko z papierowymi ikonami z Matką Boską - typowo Prawosławne. Trzeba było powiedzieć co dokładnie się widzi na tych obrazach a także przeczytać podpis po rosyjsku. To była pewnego rodzaju wróżba.
Nie umiałam czytać po rosyjsku, więc byłam trochę podenerwowana, kiedy była już prawie moja kolej.
Przede mną stała Daria. Dukała, ale przynajmniej jakoś kojarzyła rosyjskie litery. Kobieta za ladą jednak kategorycznie oświadczyła, że przecież na dole kolejki była in formacja, że wstęp mają tylko rodowici Rosjanie a turyści mają ZAKAZ. Wygoniła nas, a ja nawet nie miałam szansy spróbować.
Czułam się zawiedziona i miałam ogromne poczucie winy,. że nie umiem języka Rosyjskiego. Czułam się odrzucona i odepchnięta poza nawias.
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny