poprzedni
sen
następny
sen

Hipisi i ....

kategoria:   miłosne  
czas dodania: 2010-08-04  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2010-08-02
śpioch: Agiii
średnia ocena: brak ocen
 
Byłam w jakimś pomieszczeniu, które wyglądało jak pokój gościnny w moim domu, ale tam obok komody było jakieś posłanie i koc w kwiatki. Od razu pomyślałam że to hipisi.Było tam kilkoro ludzi. Nie widziałam ich, ale czułam ich obecność. Przeniosłam się w inne miejsce. Wchodziłam do jakiegoś pokoju (prawdopodobnie byłam na wakacjach i to był jakiś hotel lub pawilon). Zamknęłam za sobą drzwi i ujrzałam nieznajomego chłopaka. Był piękny. Miał czarne włosy, opaloną skórę i był... w białych bokserkach. Gdy mnie zobaczył, podszedł do mnie i zaczął się do mnie przytulać. Namawiał mnie do seksu, lecz ja się opierałam. Chwilę potem leżałam z nim na łóżku. Było nie pościelone. Ja byłam w ubraniu. Nadal mnie namawiał i zachęcał. Całował mnie w szyję. Nic nie mówiłam. Później znów weszłam do tego pokoju. Od razu zauważyłam ten koc w kwiatki i pomyślałam, że to jego. A raczej jej, bo nie wiem czemu, ale myślałam że to dziewczyna chciała się ze mną... choć dobrze wiem, że był to chłopak. Zwróciłam się do łóżka, które niby było moje. Było piętrowe i niebieskie. Obok stała szafka z moimi ubraniami. Szybko zaczęłam rzucać je na ziemię. Kolega spytał się co robię. Nie widziałam go, ale wiedziałam że tam był. Odpowiedziałam chyba że szybko muszę się spakować.
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny