|
śnił mi się stary fortepian, widziałam go jak stał w dużej sali koncertowej, wielki, czarny, elegancki, był dokładnie taki o jakim marzyłam, żeby kiedyś mieć w swoim domu. fortepian stał na scenie sali koncertowej a ja siedziałam na widowni. bardzo chciałam na nim zagrać, chciałam do niego podejść, wstałam i zaczęłam iść w kierunku sceny, szłam wzdłuż foteli na widowni i miałam wrażenie jak scena z fortepianem oddalają się ode mnie. fortepian był ciągle daleko i coraz dalej... dziwne wrażenie. wreszcie doszłam do schodów prowadzących na scenę, szłam po nich bardzo długo, a fortepian znów oddalał się i oddalał... po długim czasie znalazłam się na scenie i wreszcie usiadłam do fortepianu, podniosłam klapę skrywającą klawisze i moim oczom ukazał się tragiczny widok. kość słoniowa pokrywająca białe klawisze została pozrywana, fortepian nie miał także strun, nie można było na nim zagrać... byłam bardzo przygnębiona
|