poprzedni
sen
następny
sen

egzamin na niby

kategoria:   niedokończone  
czas dodania: 2009-10-12  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-10-11
śpioch: Jaro22
średnia ocena: brak ocen
 
miałem sen o moim najgorszym egzaminie na studiach, który już na szczęście dawno zdałem, ale czasem to zdarzenie powraca w różnych formach w moich snach. siedziałem przed drzwiami sali egzaminacyjnej czekając na profesora, ale co było dla mnie dziwne, byłem tam sam, nie było żadnych innych studentów, już myślałem, że pomyliłem terminy albo sale, ale po chwili pojawił się profesor, był to starszy pan, bardzo miły i zaprosił mnie do środka, w sali stała tylko jedna ławka i jedno krzesło, a przed nimi stół, za którym zasiadł pan profesor, podał mi zestaw zadań, usiadłem w ławce i zacząłem je rozwiązywać, zadania były bardzo proste, tak, że zacząłem się zastanawiać się, jaki jest w nich haczyk, profesor zapytał, czy już jestem gotowy, odpowiedziałem, że tak. podałem mu kartkę z rozwiązanymi zadaniami, popatrzył na nie i powiedział: no chyba nie myślał pan, że to był prawdziwy egzamin, to byłoby zbyt proste, proszę, to są prawdziwe zadania. zadania które dostałem już na ,,prawdziwym egzaminie'' był tak trudne, że nie zrobiłem żadnego, oddałem pustą kartkę i wyszedłem z sali... nie wiem co było dalej
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny