|
Byłam na pogrzebie jakiejś znanego aktora, ale nie wiem jak on się nazywa. Na cmentarzu było bardzo dużo ludzi i poznałam wśród nich dużo znanych osób. Robiłam tam zdjęcia i starałam się zrobić jak najwięcej zdjęć znanym osobom. Kiedy wróciłam do domu i chciałam wywołać te zdjęcia, okazało się, że na każdym z nich jest właśnie ten zmarły aktor. To było dla mnie bardzo dziwne, bo nie wiedziałam jak to się mogło stać, że robiłam zdjęcia żywym znanym osobom, a na każdym zdjęciu jest ten nieżyjący aktor w dodatku robiący dziwne i śmieszne miny. Zdjęcia te wyglądały bardzo niesamowicie, tym bardziej że nie miałam pojęcia, w jaki sposób powstały. Potem śniło mi się, że chodziłam po mieście i rozklejałam plakaty z tymi zdjęciami na słupach ogłoszeniowych. Ludzie bardzo dziwili się, w jaki sposób udało mi się zrobić takie zdjęcia, bo przecież ten aktor nie żyje od kilku dni. Nie potrafiłam im wyjaśnić fenomenu tych zdjęć, kiedy przyklejałam ostatni plakat i już odchodziłam, aktor z plakatu puścił mi oko na tym zdjęciu… dziwny sen, prawda?
|