|
miałam sen o tym, że przyjechała do mnie rodzina z okazji wszystkich świętych, bo w moim domu, w pokoju na telewizorze stała urna z prochami moich rodziców, przyjechało moje rodzeństwo i dalsza rodzina i modliliśmy się do tej urny, rodzina stawiała w pokoju znicze i kładła kwiaty, wyglądało to jakoś dziwnie, bo zrobili mi cmentarz z domu, wszędzie było pełno zniczy i kwiatów, poza tym dziwnie pachniało od tych zniczy, prosiłam ich żeby już sobie poszli, że mam już dosyć tego święta zmarłych i że mogliby już sobie pójść do domu, ale oni się na mnie obrazili, że nie chcę się podlić przed urną z prochami rodziców i zrobili ze mnie wyrodną córkę, więc zgodziłam się żeby jeszcze zostali, ale sama wyszłam na balkon żeby odetchnąć świeżym powietrzem... wtedy zobaczyłam że pod moim oknem ludzie też obchodzą wszystkich świętych i modlą się na trawie przed blokiem, bo tam rozsypali prochy swoich znajomych, stwierdziłam że to wszystko jest jakieś nienormalne
|