|
śniło mi się, że z całą rodziną wybieraliśmy się na cmentarz w święto wszystkich świętych, ale był problem z dojazdem na cmentarz, dojazd na cmentarz był oznaczony tablicami z objazdami, staraliśmy się kierować tymi oznaczeniami, ale coś nam nie szło, ciągle mieliśmy wrażenie, że kręcimy się w kółko, główne ulice dojazdowe były zablokowane, wyglądało to jak mega labirynt niedostępny dla normalnych ludzi, wszystko to przestało nam się podobać, bo jechaliśmy już bardzo długo, ale ciągle oddalaliśmy się od cmentarza, w końcu tata wpadł na świetny pomysł jak ułatwić sobie dojazd do cmentarza... ma nasz samochód położył kwiaty i wieńce i upozorował to, że jedziemy na pogrzeb i musimy wjechać na cmentarz... mało nie popękaliśmy ze śmiechu, ale udało się i dojazd na cmentarz się udał :)
|