poprzedni
sen
następny
sen

Długi Seen..

kategoria:   abstrakcyjne  
czas dodania: 2010-10-28  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2010-10-27
śpioch: gala1523
średnia ocena: brak ocen
 
Sen zaczął sie przy rzece. Szykowalismy się do przeplynięcie jej kajakiem. Byłem tam z 3 facetami i moją siostrą (z tymi facetami leżałem 2 miesiące temu w szpitalu) Płyneliśmy długi czas, były jakies problemy, zmęczeni chcielismy troche odpocząc na brzegu a ja poszedłem poskakac na główkę. Po pierwszym skoku jakoś nie mogłem wypłynąć w góre ale jak juz powietrze sie skonczylo to wypłynąłem i na brzegu byłem zamroczony. Po jakimś czasie obudziłem się w szpitalu zobaczyłem że obok na łużku lezy ta sama osoba co 2 miesiące temu leżała autentycznie. Spojrzałem na telefon i miałem 39 nieodebranych połączeń od mamy chciałem do niej zadzown własnie od tego człowieka co lezał obok ale nie wiem dla czego ale nie zadzownilem od niego. Okazało sie że siostra lezy pare sal dalej a MAMA lezy na innym odziale, mówiła mi że lezy tam bo ma złe badania co sie okazało ktoś jej przez jakiś czas groził aż wkońcu zaatakował ją nożem. nagle znależlismy sie u mnie w domu złapałem nóż w rękę i powiedziałem ze znajde sprawce i go zabije.
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny