|
Byłam na strychu mojego domu i robiłam tam porządki, wycierałam kurze z półek, odkurzałam dywany i myłam okna. Porządkowałam ubrania w szafach, wyrzucałam niepotrzebne graty. Wyciągałam z szaf stare futra moich babć, garnitury dziadków, stare walizki i niepotrzebne już nikomu bibeloty. Na dnie szafy znalazłam w pewnej chwili czerwoną walizkę podpisaną panieńskim nazwiskiem mojej babci. Walizka wyglądała jakby była nowa, jakby ktoś w ogóle jej nie używał. Wyjęłam walizkę z szafy i otworzyłam ją. W walizce była czerwona sukienka, czarny szal z piór oraz czarny kapelusz. Wszystko to zrobiło na mnie ogromne wrażenie, bardzo spodobały mi się te części garderoby, bardzo chciałam je przymierzyć. Wyjęłam wszystko z walizki i założyłam sukienkę, kapelusz i okryłam się szalem. Podeszłam do lustra i nie wierzyłam w to, co w nim zobaczyłam, moje odbicie przedstawiało moją babcię jak była młoda, ubrana dokładnie jak ja w tej chwili. Stałam tak dłuższą chwilę nie mogąc uwierzyć w moje odbicie w lustrze. Zajrzałam jeszcze raz do walizki, a na jej dnie była kopert. Otworzyłam kopertę i znalazłam w niej bilet do teatru, w którym występowała przed wojną moja babcia, a na odwrocie biletu widniał napis: ten strój nie przyniósł mi szczęścia…
|