|
byłam w kościele i zdarzyło się w nim coś niesamowitego, siedziałam tak jak zawsze w ławce i razem z innymi uczestniczyłam w mszy, kiedy ksiądz zaczął udzielać komunii stało się coś niebywałego, w jednej chwili kielich z hostiami stał się kielichem z czerwonym płynem, ksiądz i wszyscy zgromadzeni bardzo się tym przejęliśmy i zaraz zaczęliśmy się modlić, bo myśleliśmy, że do cud, bo wszystko na to wskazywało, ksiądz postawił kielich na ołtarzu, i zaczął się przednim modlić, po chwili z kielicha zaczął wylewać się ten czerwony płyn i teraz byliśmy już pewni że to jest krew. krew lała się wielkim strumieniem na ołtarz, spływała po białym obrusie, wyglądało to jak z scena z jakiegoś filmu, niektórzy wierni zaczęli w tym momencie wychodzić z kościoła, ale została garstka ludzi, w tym ja, zbliżyliśmy się do ołtarza żeby obserwować to wszystko z bliska, w pewnej chwili do kościoła wszedł jakiś inny ksiądz, chyba był to biskup i powiedział: nie dajcie się sprowokować, to szatan miesza wam w głowach, to nie jest żaden cud, tylko prowokacja! kazał nam opuścić kościół, został w nim sam z naszym księdzem. wyszliśmy z kościoła i staliśmy na placu czekając na to, co się tam dalej wydarzy. po chwili nastąpiła bardzo dziwna rzecz... kościół zapadł się pod ziemię, a w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą stał pojawiło się drzewo, które zamiast liści miało czerwone hostie...
|