poprzedni
sen
następny
sen

byłam w hospicjum

kategoria:   niedokończone  
czas dodania: 2009-10-26  [dodaj sen do ulubionych »]  
  [skomentuj / zinterpretuj »]
  [wyślij prywatną wiadomość »]
  [zobacz więcej snów tego autora »]
  [wyślij znajomemu link do tej strony »]

Dodaj do śledzika na naszej klasie wykop Udostępnij na Facebook Udostępnij na Gronie blipnij dodaj na twitter Wysforuj dodaj do Delicious dodaj na spinacz dodaj na flaker dodaj na pinger dodaj do zakładek google
przyśniło się: 2009-10-25
śpioch: Agata23
średnia ocena: brak ocen
 
byłam w szpitalu, ale ten szpital nie był taki zwyczajny, ale jakiś inny niż normalne szpitale, leżałam w wygodnym łóżku, miałam fajną kolorową piżamkę, ciągle biegały przy mnie pielęgniarki i pytały czy czegoś nie potrzebuję, generalnie to nic mi nie bolało i nic mi raczej nie było, więc nie wiem po co tu leżałam, ale było w tym szpitalu bardzo, bardzo miło, mogłam oglądać telewizję, korzystać z prywatnego laptopa, telefonu oraz grać w gry, wcale się nie nudziłam, do dyspozycji miałam prywatną łazienkę z wanną z masażem, czułam się jak na wakacjach... było mi tam bardzo dobrze, ogólnie czułam się bosko, ale nadal nie wiedziałam co mi jest i dlaczego tak w ogóle trafiłam do szpitala, zapytałam pielęgniarki na co jetem chora, a ona spojrzała na mnie tak z politowaniem i nic nie powiedziała... zdziwiło mnie to, dlatego zapytałam jeszcze raz: ,,nie wie pani dlaczego ja tu jestem? szpital jest fajny i wygodny, ale mnie zupełnie nic nie boli i nie wiem po co tu w ogóle jestem, dlaczego nie robicie mi żadnych badań i nie podajecie mi leków?'' pielęgniarka odpowiedziała: ,,bo to nie jest zwykły szpital... to jest hospicjum'' na dźwięk słowa hospicjum zrobiło mi się słabo, bo skoro tu jestem, to znaczy że mam raka i niedługo umrę... załamałam się i przestałam się odzywać do wszystkich, zapadłam w taki letarg i sen się skończył.
oceń sen
słaby 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  genialny