|
wróciłam do domu ze szkoły, a w moim pokoju było coś dziwnego, zamiast mojego biurka stały w nim dwa łóżeczka dziecięce, zamiast mojej wielkiej szafy na ubrania były dwa wózki, mój pokój wyglądał co najmniej dziwnie, a tak na prawdę to w ogóle go nie przypominał, byłam zdziwiona taką metamorfozą, ale jeszcze bardziej tym, do kogo należą te łóżeczka i wózki, w pierwszej chwili przyszło mi na myśl, że to moje nowe rodzeństwo, ale dlaczego miałoby mieszkać ze mną w pokoju?? ja się na to nie zgadzałam! pobiegłam do mamy i powiedziałam, że nie chcę mieć żadnych bachorów w pokoju, mama spojrzała się na mnie dziwnie i powiedziała: ,,przecież to twoje dzieci, teraz ich już nie chcesz?'' byłam załamana: jak to moje dzieci? ale z kim ja je mam? ,,też chciałabym to wiedzieć'' - odpowiedziała mama, mama podała mi jedno z dzieci a tata drugie. stałam tak chwilę z bliźniakami na rękach i nie wiedziałam co zrobić, mama powiedziała: ,,no co tak stoisz? idź je wreszcie nakarm!'' poszłam do pokoju i zaczęłam karmić moje dzieci piersią i wtedy zrozumiałam, że to jednak są moje bliźniaki i że bardzo je kocham, kiedy skończyły jeść, położyłam je w łóżeczkach, a one zaraz zasnęły, siedziałam tak długo, wpatrując się w ich śliczne buzie, wyglądały jak aniołki, tak słodka spały, byłam najszczęśliwszą mamą na świecie ...
|